E emera ekeine - Sabbas Kseros

Share URL links from eBooks.
Post Reply
Message
Author
Tecno123
Posts: 411789
Joined: Wed Sep 03, 2025 10:29 am

E emera ekeine - Sabbas Kseros

#1 Post by Tecno123 »

E emera ekeine - Sabbas Kseros

Image

General:
Name: E emera ekeine - Sabbas Kseros
Format: pdf
Size: 1.95 MB
Book:
Title: Ksero srebro
Author: Jacek Mączka
Language: polski
Year: 2019
Subjects: N/A
Publisher: Wydawnictwo: Stowarzyszenie Żywych Poetów
ISBN: 9788361381754
Total pages: 226
Description:
Przeczytane Napisane:

"Czytając wiersze z książki „Ksero srebro" poruszamy się równocześnie po dwóch przestrzeniach - tekstu oraz rzeczywistości, jaką on opisuje. Podmiot Jacka Mączki jest jednocześnie uczestnikiem i obserwatorem świata, a z drugiej - w pełni tego świadomym - bytem literackim.

Podmiot, w imieniu autora, prowadzi z czytelnikiem pewną grę. Najpierw bowiem chowa się za jakimiś wycinkami z życia codziennego, a potem ujawnia swoją obecność i wciela się w rolę swoistego przewodnika po wierszu, jak np.:

(.) zawsze w tekście są

jakieś szczeliny, które mogą okazać się spławną rzeką

tylko trzeba być w komitywie zatem

(„Kopysno" - fragm.).

I rolą podmiotu jest przede wszystkim wejść w tę komitywę z czytelnikiem, a dopiero kolejną funkcją jest jego opowieść o świecie.

„Ksero srebro" to liryczna podróż. Jedziemy więc z „ja" lirycznym od miejsca do miejsca. Na Słowacji podmiot „poleguje na trawie", w „Międzybrodziu siedzi na pieńku z matką", obserwuje jak śnieg „odprawia rytuały na zboczu Słonnych".

W każdym z tych miejsc podmiot oddaje się refleksjom, porzucając codzienny pęd, przyglądając się tym wszelkim ruchom świata. Mężczyzna obserwuje, opisuje i wie, że to wystarcza. Jest postacią statyczną w lirycznym krajobrazie, kontrastującą z dynamicznymi bohaterami krajobrazu, jakich opisuje.

„Świat jest chybotliwy" - zauważa podmiot. Dlatego warto się zatrzymać, by tę równowagę utrzymać, a może dopiero odnaleźć balans. Jak wiele dostrzegamy, gdy stoimy w miejscu, zastygamy, chłoniemy. Być może z dystansu łatwiej spojrzeć na codzienne troski, powszednie dramaty czy błahostki.

Poeta pokazuje wszelkie przekształcenia oraz przeobrażenia świata głównie poprzez przyrodę. Przyloty i odloty ptaków, pojawiania się zwierząt w określonych porach i miejscach, czas kwitnienia - to wszystko subtelnie przypomina, że czas wyznacza układ każdego istnienia. Rozważania o sprawach metafizycznych bywają trudne, toteż odsuwamy je, poświęcając się mniej ważnych obrządkom.

Jacek Mączka często korzysta tu z metaforyki związanej z obszarem fotografii. Nastawia „obiektyw", wyostrza pewne aspekty, kreśli zwykle dwa plany. Niezwykle starannie komponuje swój poetycki kadr. Eksponuje jakąś życiową sytuacje, widoczek, poszczególną myśl używając rekwizytów codzienności. Ale sednem wiersza jest jednak to, co zostało w rozmytym tle. Trzeba się pilnie przyglądać temu, co nieostre, a czasem czai się nawet gdzieś poza aparatem.

Świetnie współgrają w tych poetyckich fotografiach światła i cienie. W „Ksero srebro" atmosferę buduje na ogół właśnie gra jasności i mroku. Czy można upatrywać w tym kolejnych metafor, być może nadziei, możliwości, losu? Czy ciemność oznacza zamieranie, utraty, poczucie beznadziei i zwątpienie? A może przeciwnie? Czyż nie bywa i tak, że światło, choćby „rtęciowe światła galerii" dają ułudę, maskują prawdziwy obraz rzeczy, dają złudne poczucie panowania nad nocą? Być może wreszcie to właśnie w czerni potrafimy pobyć ze sobą tak najbardziej, najpełniej, w sobie?

Podróż u Mączki ma także dwa wymiary. Wędrujemy w głąb życia, ale też i w głąb języka. Wydaje mi się, że zbieranie doświadczenia odbywa się w świecie poetyckim właśnie poprzez sytuacje oraz komunikacje. Musimy zatem być czujni, by nie przegapić momentów, w których otwierają się wszelkie „szczeliny języka". Trzeba też mieć swoiste „kwalifikacje czytelnicze", by „czytać światło".

„hodowca światła"

zawsze jakiś trudny fragment który nie bierze

pod uwagę nawet jeżeli ograniczenia są tylko iluzoryczne

bo każda wyobraźnia ma swoją linijkę

swój wers i wyżej nie podskoczy - sposób w jaki

się pochyla zzuwając buty - wyłuskujesz z czarnej

pamięci - zbieracz porzuconych ziaren hodowca światła

Jacek Mączka pisze pięknie o sprawach delikatnych i trudnych oraz o tych całkiem błahych (pozornie, bo jak widać, sens istnienia można odnaleźć właśnie w kiszeniu buraków, wspólnym zakładaniu prześcieradła, a nawet w kłótniach „o brudną patelnię"). Choć czasem trzeba się mierzyć i z tymi wielkimi, strasznymi tematami. Bo na tym właśnie polega życie, że raz świętujesz „porozumienie z córką" i popijasz „włoskie wino", a innym razem trzeba „zażyć furaginum i zjeść pierogi".

„Ksero srebro" odczytuje jako swoisty poetycki drogowskaz, wskazujący nie tyle kierunek „zwiedzania" świata, co szlaki, które warto porzucić. Na wydeptanej ścieżce nic nas nie zaskoczy, będziemy kroczyć na pamięć, nie zauważając tego, co wokół, ani tego, co wewnątrz. Damy się ponieść iluzji pójścia na skróty i przegapimy te ważne „miejsca pomiędzy".

Wydawnictwo: KIT Stowarzyszenie Żywych Poetów"
Download from RapidGator
https://rapidgator.net/file/80216b8ae05 ... so8b9w.pdf
Post Reply